Wiatr i fotowoltaika na jednym przyłączu. Projekt Kazimierz Biskupi trafił do Grupy ORLEN

Luiza-Urbanik-czlonek-zarzadu-Neo-Energy-Group.jpeg

Sprzedaż projektu Kazimierz Biskupi Grupie ORLEN pokazuje, jak zmienia się rynek odnawialnych źródeł energii w Polsce. Coraz większą wartość mają nie tylko same megawaty, ale również zdolność do efektywnego wykorzystania infrastruktury sieciowej, przeprowadzenia skomplikowanego procesu przyłączeniowego i połączenia kilku technologii w ramach jednej inwestycji.

Projekt rozwijany przez Neo Energy Group wspólnie z ONDE zakłada budowę kompleksu OZE o łącznej mocy 216 MW. W jednej lokalizacji mają działać farma fotowoltaiczna i farma wiatrowa, korzystające z infrastruktury przyłączeniowej w formule cable poolingu. To rozwiązanie pozwala łączyć źródła o różnych profilach produkcji energii. Elektrownie słoneczne osiągają najwyższą generację przede wszystkim w ciągu dnia i w miesiącach letnich, podczas gdy farmy wiatrowe mogą produkować więcej energii nocą oraz w okresie jesienno-zimowym. Wspólne wykorzystanie przyłącza nie eliminuje konieczności odpowiedniego zarządzania pracą instalacji, ale może zwiększyć stopień wykorzystania istniejącej infrastruktury. W warunkach coraz bardziej ograniczonej dostępności mocy przyłączeniowych ma to znaczenie fundamentalne.

 

Pierwszy taki proces z PSE

 

Projekt Kazimierz Biskupi jest pierwszym w Polsce przedsięwzięciem, dla którego skutecznie przeprowadzono proces uzyskania warunków przyłączenia farmy wiatrowej realizowanej w formule cable poolingu z operatorem systemu przesyłowego, czyli Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi.

 

– Kazimierz Biskupi pokazuje, że innowacyjne rozwiązania przestają być wyłącznie koncepcją, a stają się praktyką. Jako pierwsi w Polsce, we współpracy z ONDE , doprowadziliśmy do uzyskania warunków przyłączenia dla farmy wiatrowej w formule cable poolingu z Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A., otwierając drogę dla kolejnych tego typu inwestycji. Cieszy nas, że projekt rozwijany przez Neo Energy Group wspólnie z ONDE będzie ostatecznie realizowany z Grupą ORLEN S.A. Równie ważne jest dla nas to, że pozostajemy zaangażowani w jego budowę i bierzemy odpowiedzialność za skuteczne doprowadzenie tej inwestycji do końca. Dziękuję całemu zespołowi Neo Energy Group – komentuje Luiza Urbanik, członek zarządu Neo Energy Group

 

To istotny precedens dla całego rynku. Dotychczas dyskusja o cable poolingu koncentrowała się przede wszystkim na potencjalnych korzyściach regulacyjnych i technicznych. Kazimierz Biskupi pokazuje natomiast, że model hybrydowy może przejść pełną ścieżkę formalną także w przypadku infrastruktury zarządzanej przez operatora sieci przesyłowej.

Nie oznacza to, że od tej pory każdy projekt wiatrowo-fotowoltaiczny bez trudu otrzyma przyłączenie. Każda inwestycja wymaga indywidualnych analiz technicznych, określenia dopuszczalnej mocy wprowadzanej do sieci oraz przygotowania systemu sterowania źródłami. Powstaje jednak punkt odniesienia dla kolejnych deweloperów i inwestorów.

 

Sprzedaż projektu nie kończy pracy dewelopera

 

Transakcja z Grupą ORLEN zamyka jeden etap rozwoju inwestycji, ale nie kończy zaangażowania Neo Energy Group. Spółka ma odpowiadać za zarządzanie procesem budowy i koordynację prac pomiędzy najważniejszymi uczestnikami przedsięwzięcia.

Generalnym wykonawcą będzie ONDE. Za dostawę turbin oraz wykonanie części wiatrowej odpowiadać ma duński Vestas. Realizacja będzie prowadzona wspólnie z Grupą ORLEN, natomiast nadzór inwestorski powierzono Energa Green Development.

Taki podział ról dobrze ilustruje współczesny model rozwoju dużych projektów OZE. Deweloper rozpoczyna od identyfikacji lokalizacji, zabezpieczenia praw do gruntów i przygotowania koncepcji technicznej. Następnie przechodzi przez procedury środowiskowe, planistyczne i przyłączeniowe, które mogą trwać wiele lat. Dopiero dojrzały projekt trafia do inwestora dysponującego kapitałem i zapleczem pozwalającym na jego budowę oraz późniejszą eksploatację.

W tym przypadku pierwotny deweloper pozostanie przy inwestycji również na etapie wykonawczym. Ogranicza to ryzyko utraty wiedzy zgromadzonej podczas wieloletniego przygotowania projektu i ułatwia przejście od dokumentacji do budowy.

 

Sieć staje się najcenniejszym zasobem

 

Znaczenie projektu Kazimierz Biskupi wykracza poza jego 216 MW mocy. Polska energetyka mierzy się dziś z rosnącą liczbą odmów wydania warunków przyłączenia, długim czasem realizacji inwestycji sieciowych i coraz częstszymi ograniczeniami generacji istniejących elektrowni odnawialnych.

W takiej sytuacji kluczowe staje się lepsze wykorzystanie przyłączy, które już istnieją lub zostały przewidziane dla konkretnych projektów. Łączenie źródeł o uzupełniających się profilach produkcji może pozwolić na budowę większej liczby instalacji bez proporcjonalnego zwiększania maksymalnej mocy oddawanej do systemu.

Cable pooling nie zastąpi modernizacji i rozbudowy sieci. Może jednak ograniczyć skalę niewykorzystanej infrastruktury oraz zwiększyć ilość energii produkowanej przy użyciu tego samego punktu przyłączenia.

Projekt sprzedany Grupie ORLEN jest więc nie tylko kolejną dużą inwestycją OZE. To także test modelu, który w najbliższych latach może stać się jednym z ważniejszych sposobów rozwijania nowych mocy odnawialnych w polskim systemie elektroenergetycznym