„Kilkanaście lat temu wydawało się to marzeniem. Dziś staje się rzeczywistością” – tak można streścić projekt, który Albert Gryszczuk i Robin Szustkowski ogłosili podczas wydarzenia „Dakar – Legend & Future” w Warszawie. Polska załoga chce wystartować w najbliższym Rajdzie Dakar pojazdem elektrycznym.
Dakar ma pełnić rolę mobilnego laboratorium dla rozwiązań powstających w Polsce od lat: systemów sterowania, zarządzania energią, architektury pojazdu elektrycznego i oprogramowania projektowanego z myślą o zastosowaniach seryjnych.
Od rajdowego marzenia do przemysłowej technologii
Dla prezesa Innovation AG Alberta Gryszczuka temat nie jest nowy. Zanim elektromobilność stała się hasłem rządowych strategii, prezentacji inwestorskich i targów branżowych, Albert Gryszczuk budował samochody terenowe i startował w rajdach cross-country.
– Dakar był jednym z powodów, dla których zaczęliśmy budować własne technologie elektromobilne. Dziś wracamy do tego marzenia z zupełnie innymi możliwościami. Chcemy pokazać, że polska technologia jest gotowa na największe wyzwania świata – mówi Albert Gryszczuk.
Sokół 4×4, czyli poligon dla elektromobilności
Sokół 4×4 powstawał w czasach, gdy elektromobilność w Polsce częściej oznaczała ambitne konwersje i techniczne eksperymenty niż projekty przemysłowe. Dla prezesa Innovation AG był on połączeniem fascynacji brytyjską szkołą budowy pojazdów ekspedycyjnych, doświadczeń z off-roadu i przekonania, że napęd elektryczny sprawdzi się również tam, gdzie kończy się asfalt.
Z perspektywy czasu najistotniejsza okazała się jednak nie sama elektryczna terenówka, lecz kompetencje zbudowane przy okazji. Prace nad Sokołem dały początek autorskim systemom sterowania pojazdem, zarządzania energią i baterią oraz komunikacji między elementami napędu. Rozwiązania te ewoluowały później w platformę EVACT, a następnie weszły w skład szerszej architektury pojazdów elektrycznych Innovation AG. Śmiała konstrukcja terenowa stała się jednym z fundamentów technologii wykorzystywanych dziś w znacznie dojrzalszych przedsięwzięciach.
Pustynia weryfikuje obietnice
Rajd Dakar od dekad pełni funkcję testu dla motoryzacji – pustynia szybko obnaża zarówno marketingowe deklaracje, jak i laboratoryjne założenia. W przypadku auta elektrycznego lista wyzwań jest wyjątkowo długa: trwałość układu napędowego, stabilność pracy baterii, skuteczność chłodzenia, odporność elektroniki, niezawodność oprogramowania i strategia zarządzania energią w warunkach skrajnie odmiennych od tych, w jakich funkcjonują pojazdy flotowe czy dostawcze.
Start w Dakarze ma być kolejnym etapem rozwoju rozwiązań przeznaczonych docelowo do pojazdów seryjnych, w tym eVanPL.
– Sokół 4×4 był dla nas czymś więcej niż projektem samochodu. Był początkiem drogi technologicznej, którą konsekwentnie rozwijamy do dziś. Wtedy uczyliśmy się budować elektryczne pojazdy terenowe. Dziś dysponujemy własną platformą, własnym oprogramowaniem i rozwiązaniami rozwijanymi przez lata w Polsce. Wracamy więc do marzenia o Dakarze, ale wracamy wyposażeni w technologię, której wtedy jeszcze nie mieliśmy – mówi Albert Gryszczuk.
Od rajdu do samochodu dostawczego
Przez kolejne lata dakarowe ambicje ustąpiły miejsca budowie technologii. Innovation AG rozwijała systemy elektromobilne obejmujące sterowanie pojazdem, zarządzanie bateriami, telemetrię, diagnostykę oraz integrację kluczowych podzespołów. Efektem tych prac są platforma EAGLE i system EVACT, wykorzystywane w eVanPL. Równolegle powstała Adaptive Motors Poland, która ma być odpowiedzialna za komercjalizację opracowanych rozwiązań i przygotowanie produkcji seryjnej.
Polska elektromobilność przez lata zderzała się z problemem przejścia od prototypu do produktu. Pokazanie jeżdżącego pojazdu jest jednym wyzwaniem; zbudowanie powtarzalnej technologii – możliwej do serwisowania, produkowania i rozwijania w kolejnych generacjach – znacznie większym. W tym sensie dakarowy projekt ma także wymiar wizerunkowy i przemysłowy: ma dowieść, że polskie rozwiązania przestały być technologiczną ciekawostką i aspirują do roli pełnoprawnej platformy rozwoju aut elektrycznych.
Historia zatacza koło
Powrót do marzenia o Dakarze jest symboliczny. Idea zrodzona przy budowie Sokoła 4×4 wraca po latach w zupełnie innej skali – tym razem opartej na rozwijanych przez lata systemach, zapleczu inżynierskim i doświadczeniu z projektów pojazdów użytkowych.
– Kilkanaście lat temu marzyliśmy o ukończeniu Dakaru samochodem elektrycznym. Wtedy brakowało technologii, doświadczenia i odpowiedniego zaplecza. Dziś mamy za sobą lata rozwoju własnych systemów, setki tysięcy kilometrów testów i zespół specjalistów, który potrafi realizować najbardziej ambitne projekty. To już nie jest marzenie. To naturalny kolejny krok – dodaje Albert Gryszczuk.
Dakar bywa spektakularnym zwieńczeniem pewnego etapu, ale dla Innovation AG i Adaptive Motors Poland cenniejsze może okazać się to, co przyjdzie po rajdzie: dane, wnioski i poprawki dotyczące baterii, chłodzenia, napędu oraz oprogramowania.
Polska technologia chce wyjechać z laboratorium
Przedsięwzięcie realizowane przez Alberta Gryszczuka, Robina Szustkowskiego oraz zespoły obu firm jest próbą udowodnienia, że technologie rozwijane w Polsce wytrzymują warunki, w których nie ma miejsca na taryfę ulgową. Dla Innovation AG to powrót do źródeł – rajdów terenowych, konstrukcji off-roadowych i pierwszych prac nad napędami elektrycznymi. Dla Adaptive Motors Poland – okazja do dalszej weryfikacji rozwiązań przeznaczonych do komercjalizacji.
Dakar nie rozstrzygnie samodzielnie o przyszłości polskiej elektromobilności, ale może stać się bardzo wymagającym egzaminem dla technologii zrodzonych z pasji do off-roadu, które przeszły etap prototypów i dziś aspirują do przemysłowej dojrzałości. Jeśli ten egzamin się powiedzie, opowieść o elektrycznym Dakarze przestanie być historią o rajdzie. Stanie się historią o tym, jak długo trzeba budować kompetencje, zanim marzenie zacznie przypominać plan.
















