Regiony węglowe apelują o plan, zanim będzie za późno

Regiony-weglowe-apeluja-o-plan-zanim-bedzie-za-pozno-33.jpg

Prawie trzydzieści samorządów, przedsiębiorstw i organizacji z powiatów zgorzeleckiego i lubańskiego zwróciło się do premiera Donalda Tuska z pilnym apelem o uchwalenie specustawy i uruchomienie środków z Funduszu Modernizacyjnego. Bez skoordynowanego działania region, który przez dekady zasilał krajową sieć, może podzielić los Wałbrzycha z lat 90.

Elektrownia Turów działa nieprzerwanie od 1962 roku. Przez ponad sześćdziesiąt lat węgiel brunatny wydobywany w Bogatyni zasilał bloki, które jeszcze w 2020 roku odpowiadały za 5 proc. mocy krajowego systemu elektroenergetycznego. Dziś ten sam kompleks jest dziewiątym największym emiterem dwutlenku węgla na kontynencie i w perspektywie mniej niż dwudziestu lat ma przestać istnieć.

List do premiera

Pierwotnie samorządy subregionu Turów zamierzały przekazać swoje postulaty w ramach konsultacji Strategii Rozwoju Polski do 2035 roku. Kiedy media doniosły, że premier Tusk zdecydował się zablokować prace nad dokumentem powołując się na zmienioną sytuację geopolityczną — inicjatorzy zmienili formułę. 28 maja 2026 roku burmistrz Zgorzelca Rafał Gronicz, jako przewodniczący Komitetu Transformacji Subregionu Turów, złożył na ręce Prezesa Rady Ministrów list z dwoma konkretnymi żądaniami.

Pierwszym jest opracowanie specustawy, która ustanowi subregion obszarem priorytetowego rozwoju i powoła umocowany ustawowo podmiot odpowiedzialny wyłącznie za koordynację transformacji. Drugi postulat to uruchomienie komponentu „sprawiedliwa transformacja” w Funduszu Modernizacyjnym, z którego mogłyby skorzystać regiony węglowe nieobsługiwane przez Fundusz Sprawiedliwej Transformacji.

– Dziś nie chcemy się spierać i szukać winnych, tylko przynieść konkretne rozwiązanie, które ocali region przed zapaścią porównywalną do Wałbrzycha z lat 90. – podkreśla Rafał Gronicz, burmistrz Zgorzelca i przewodniczący Komitetu Transformacji Subregionu Turów.

Kryzys nie czeka na zamknięcie kopalni

Głównym argumentem samorządowców jest to, że degradacja gospodarcza już trwa. Strategia PGE, projekt Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu oraz analiza Fundacji Instrat wskazują, że po 2035 roku rola węgla brunatnego w systemie elektroenergetycznym będzie marginalna. Oznacza to, że realne wygaszanie kompleksu  (chociaż formalnie zakończone dopiero w 2044 roku) przyspieszy znacznie wcześniej.

–  Od lat działamy na rzecz odpowiedzialnej transformacji i rozwoju. Pokazujemy dobre praktyki transformacyjne, wspieramy lokalnych liderów i rozmawiamy o przyszłości regionu wszędzie tam, gdzie zapadają ważne decyzje – od Brukseli, przez Warszawę, po lokalne miejscowości z regionu – mówiła Joanna Tokarczuk ze Stowarzyszenia Rozwoju Innowacyjności Energetycznej ze Zgorzelca (STORIE).

Agnieszka Stupkiewicz z Fundacji Frank Bold podkreśla, że transformacja jest przede wszystkim procesem terytorialnym i społecznym, a nie wyłącznie energetycznym. Bez instytucji zarządzającej tym procesem jako całością, środki publiczne będą rozdrobnione, plany inwestycyjne niespójne, a kapitał ludzki – przede wszystkim cztery i pół tysiąca pracowników bezpośrednio związanych z kompleksem –  zacznie szukać pracy poza regionem. Burmistrz Zgorzelca Rafał Gronicz mówi wprost „jeżeli ci ludzie wyemigrują, problem przestanie być lokalny.”

Koalicja ponad podziałami, ale bez pieniędzy

List podpisało 29 podmiotów: dwa powiaty, dwanaście gmin, sześć jednostek publicznych i komunalnych oraz dziewięć organizacji pozarządowych i prywatnych – w tym Federacja Związków Zawodowych Górnictwa Węgla Brunatnego, Fundacja Instrat i Stowarzyszenie Polska Zielona Sieć. To powinno być  sygnałem dla rządu: środowiska, które przy innych okazjach stoją po przeciwnych stronach debaty o tempie odejścia od węgla, tutaj podpisały się pod tym samym dokumentem.

Wybrani sygnatariusze listu

  • Miasto Zgorzelec
  • Gmina Bogatynia
  • Powiat Zgorzelecki
  • Powiat Lubański
  • PUP Zgorzelec
  • Szpital SPZOZ Zgorzelec
  • Federacja ZZ Górnictwa Węgla Brunatnego
  • Fundacja Instrat
  • Fundacja Frank Bold
  • Polska Zielona Sieć
  • STORIE Zgorzelec
  • Łużyckie Centrum Medyczne

Jednocześnie samorządy sygnalizują, że środki z Funduszu Modernizacyjnego, które mogłyby finansować pierwsze działania transformacyjne, wciąż nie zostały uruchomione.

Specustawa jako narzędzie

Apelujący domagają się stworzenia podmiotu z osobowością prawną, który mógłby planować rynek pracy, przyciągać inwestycje i alokować środki unijne jako całość, a nie jako sumę konkurujących ze sobą gmin. Wzorem jest między innymi model stosowany przy restrukturyzacji zagłębi górniczych w Niemczech czy Czechach, gdzie dedykowane agencje regionalne były kluczowym elementem powodzenia transformacji.

Bez odpowiedzi rządu scenariusz jest dobrze znany: stopniowe zamykanie szkół i szpitali z braku środków, odpływ młodych, kurczące się wpływy podatkowe gmin, a w efekcie samonapędzająca się spirala wyludnienia.

Źródła: List otwarty do Prezesa Rady Ministrów z 28 maja 2026 r., materiały konferencji prasowej Komitetu Transformacji Subregionu Turów, dane Ember 2023, analiza Fundacji Instrat „Zmierzch węgla w Turowie”