ElectroMobility Poland i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej sfinalizowały umowę inwestycyjną opiewającą na 4,5 mld zł. Pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy trafią na budowę hubu produkcyjno-rozwojowego w Jaworznie, który ma zdefiniować polskie ambicje w segmencie pojazdów elektrycznych na kolejne dekady.
– Podpisanie umowy i uruchomienie finansowania dla projektu EMP to ważny sygnał dla całego rynku. Niezależnie od wcześniejszych kontrowersji wokół Izery, dziś dużo istotniejsze jest to, że Polska zaczyna realnie myśleć o budowie własnych kompetencji przemysłowych, technologicznych i produkcyjnych w obszarze elektromobilności. – komentuje Albert Gryszczuk, prezes Adaptive Motors Poland, spółki budującej fabrykę polskich elektrycznych pojazdów użytkowych.
Strategia zamiast montażu
Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun przy okazji podpisania umowy wyraźnie zakreślił filozofię stojącą za całym projektem. Polska nie zamierzała powielać modelu fabryki składającej komponenty na podstawie licencji, bez żadnego trwałego know-how po stronie krajowej. Ambicje były znacznie wyższe: transfer technologii i budowa własnych kompetencji inżynieryjnych i wytwórczych.
Partnerem, który spełnił te wymagania, okazał się Foxconn – tajwański gigant znany dotychczas głównie z roli globalnego podwykonawcy elektroniki użytkowej, lecz od kilku lat konsekwentnie repozycjonujący się jako poważny gracz w segmencie elektromobilności.
Harmonogram jest ambitny. Według zapowiedzi ministra Balczuna, wszystkie formalności mają być zamknięte do jesieni bieżącego roku. Pierwsze wbicie łopaty na terenie przyszłej fabryki w Jaworznie planowane jest na wiosnę 2027 roku, a seryjne zejście aut z linii produkcyjnej – na rok 2029.
Architektura hubu: nie tylko fabryka
Hub w Jaworznie został zaprojektowany jako zintegrowany ekosystem przemysłowo-technologiczny. Na projekt składają się cztery równoległe warstwy: nowoczesna linia produkcyjna, centrum badawczo-rozwojowe, kompetencje w obszarze cyfrowych rozwiązań mobilności oraz zaplecze związane z komponentami bateryjnymi. Całość ma być sprzężona z lokalnym łańcuchem dostaw, co – przynajmniej na papierze – wyróżnia jaworznickie przedsięwzięcie spośród wielu europejskich fabryk EV, które wciąż uzależnione są od komponentów z Azji Wschodniej.
Prezes EMP Cyprian Gronkiewicz podkreślił, że wskaźnik local content – czyli udział krajowych komponentów i usług w wartości produktu – ma wynosić około 70 procent już od pierwszego dnia produkcji. To liczba, która – jeśli zostanie utrzymana – plasowałaby fabrykę w czołówce pod względem stopnia udomowienia produkcji wśród wszystkich zakładów EV budowanych obecnie w Europie.
Pierwsza faza operacyjna zakłada zdolność wytworzenia 100 tysięcy samochodów rocznie. Pojazdy mają być sprzedawane pod polską marką – początkowo na rynku krajowym, a następnie eksportowane do pozostałych państw Unii Europejskiej.
– Jako Adaptive Motors Poland (AMP) możemy pochwalić koncepcję hubu, ponieważ właśnie w takiej formule – w hubie innowacyjności klastra zgorzeleckiego – nam udało się stworzyć znany wszystkim pojazd eVanPL. Cieszymy się, że coraz mocniej wybrzmiewają takie pojęcia jak local content, transfer technologii, R&D czy budowa całego ekosystemu przemysłowego. To właśnie w tym kierunku powinna rozwijać się polska elektromobilność. Sama produkcja pojazdów nie wystarczy – kluczowe są kompetencje, własne technologie, integracja systemów, software oraz zdolność do budowy krajowego łańcucha dostaw. Przy takim założeniu widzimy dużo synergii i komplementarności między technologiami Innovation AG, eVanPL, czy EVACT, którymi dysponuje AMP, a właśnie Polskim Hubem Elektromobilności. – dodaje prezes Adaptive Motors Poland.
R&D jako rdzeń strategii
Tym, co odróżnia narrację EMP od wcześniejszych krajowych projektów motoryzacyjnych, jest wyraźne wyeksponowanie wymiaru badawczo-rozwojowego. Gronkiewicz mówił o perspektywie 5, 10 i 15 lat – horyzoncie, który wyklucza myślenie wyłącznie w kategoriach bieżącej produkcji i sugeruje ambicję budowania platformy zdolnej do projektowania kolejnych generacji aut elektrycznych.
Hub ma rozwijać kompetencje w dziedzinie oprogramowania, analityki danych oraz integracji technologii stosowanych w pojazdach połączonych z siecią (connected vehicles). W tym kontekście Foxconn jawi się nie tyle jako dostarczyciel gotowych samochodów, ile jako wehikuł transferu wiedzy z obszarów, w których tajwańska firma od dekad buduje globalne przewagi – zaawansowanej elektroniki, zarządzania złożonymi łańcuchami produkcji i integracji systemów cyfrowych z fizycznym wyrobem.
Ekosystem wokół fabryki
EMP i rząd kreślą wizję, w której jaworznicka instalacja staje się katalizatorem szerszego przekształcenia polskiego przemysłu. Hub ma stymulować rozwój dostawców komponentów, firm z sektora bateryjnego oraz krajowych spółek technologicznych – tworząc rodzaj klastra elektromobilności ze Śląska jako centrum grawitacji. Model oparty na joint venture i stopniowym zwiększaniu udziału polskich podmiotów w łańcuchu wartości ma zapobiec scenariuszowi, w którym rodzime firmy pozostają jedynie biernymi podwykonawcami zagranicznego kapitału.
– Europa wchodzi dziś w etap głębokiej reindustrializacji i odbudowy własnej sprawczości gospodarczej. Polska ma potencjał, aby odegrać w tym procesie bardzo istotną rolę – szczególnie dzięki doświadczeniu krajowych firm, zapleczu inżynierskiemu oraz coraz większym kompetencjom w obszarze energetyki, automatyki i elektromobilności.
Z perspektywy projektów takich jak eVanPL niezwykle istotne jest, aby rozwój sektora odbywał się w sposób komplementarny i dawał przestrzeń również polskim podmiotom technologicznym. Im więcej rzeczywistych kompetencji zostanie zbudowanych lokalnie, tym większa będzie odporność polskiej gospodarki i realna wartość dodana dla rynku pracy oraz przemysłu. – podkreśla Albert Gryszczuk, prezes Adaptive Motors Poland.
KPO podpisane. Co dalej?
Umowa z NFOŚiGW to formalnie drugi z filarów projektu – pierwszy stanowiło ogłoszenie Foxconna jako partnera strategicznego. Teraz, gdy finansowanie z KPO zostało zabezpieczone, a harmonogram określony, projekt wchodzi w fazę, w której liczyć będą się przede wszystkim zdolności wykonawcze: terminowe domknięcie formalności, sprawne przeprowadzenie procesu budowlanego i skuteczne uruchomienie produkcji. Te elementy – a nie umowy i konferencje prasowe – zadecydują o tym, czy fabryka w Jaworznie stanie się przełomem dla polskiej elektromobilności, czy kolejnym głośnym anonsem bez trwałego śladu w przemyśle.
ElectroMobility Poland powołano w październiku 2016 roku jako wspólną inicjatywę czterech krajowych grup energetycznych: PGE, Energi, Enei i Taurona. Każda z nich objęła równy pakiet 25 procent akcji. We wrześniu 2021 roku strukturę właścicielską uzupełniono o Skarb Państwa, który poprzez objęcie nowych emisji stał się większościowym udziałowcem spółki. EMP jest zatem tworem o rodowodzie parapublicznym – co w kontekście tak kapitałochłonnej i ryzykownej inwestycji nie jest bez znaczenia.
Zdjęcie: Ministerstwo Aktywów Państwowych






