Adaptive Motors Poland może zmienić układ sił w europejskiej motoryzacji

Albert-Gryszczuk-19_ok.jpg

Adaptive Motors Poland prezentuje projekt, który może zmienić układ sił na rynku elektromobilności. Polski zespół inżynierów stworzył od podstaw wielozadaniową platformę Eagle oraz zaawansowany system EVACT, które dały życie EVAN-owi – nowoczesnemu, w pełni elektrycznemu pojazdowi dostawczemu o zasięgu do 600 km. To technologiczny przełom i dowód, że Polska może nie tylko montować, ale też tworzyć i eksportować innowacje w motoryzacji.

Polska elektromobilność na własnych kołach

Globalna branża motoryzacyjna podlega głębokiej transformacji, a elektromobilność przestaje być wyborem, a staje się koniecznością, polska firma Adaptive Motors Poland rzuca wyzwanie największym graczom. Na przekór stereotypom o Polsce jako wyłącznie montowni dla zagranicznych koncernów, zespół polskich inżynierów zaprezentował projekt pojazdu dostawczego nowej generacji, który – jeśli otrzyma odpowiednie wsparcie – ma szansę zdefiniować na nowo obecność Polski w przemyśle automotive.

 

Zaczęło się od idei – i technologii

 

Adaptive Motors Poland już teraz może pochwalić się zaawansowaną technologią i jeżdżącymi prototypami. Spółka wywodzi się z Innovation AG, polskiej firmy technologicznej, która stworzyła od podstaw nie tylko sam pojazd, ale przede wszystkim jego fundament – platformę Eagle.

 

– Nie można zbudować firmy automotive bez własnej platformy – i my tę platformę stworzyliśmy. W całości, od zera, w Polsce. Eagle to uniwersalne, w pełni modułowe podwozie elektryczne, na którym można osadzić nie tylko samochody dostawcze, ale też karetki, busy, kampery, pojazdy autonomiczne czy nawet mobilne platformy wojskowe. mówi Albert Gryszczuk, prezes Adaptive Motors Poland.

Drugim filarem technologii jest system operacyjny EVACT – zaawansowane oprogramowanie sterujące pojazdem, zarządzające energią, bezpieczeństwem, łącznością z systemami flotowymi i infrastrukturą Smart City. Każda linijka kodu została napisana w Polsce.

 

Dostawczy rewolucjonista – EVAN

 

Na bazie platformy Eagle powstał EVAN – w pełni elektryczny samochód dostawczy kategorii N1. Sześć prototypów, które już dziś jeżdżą w testach, pokonało łącznie niemal 70 tys. kilometrów. Osiągają zasięg ponad 480 km na jednym ładowaniu z pełnym ładunkiem. W wersji produkcyjnej pojazd ma osiągać niemal 600 km – co czyni go jednym z liderów światowych w tym segmencie.

To wynik założenia, które odróżnia Adaptive od globalnych konkurentów: nie przerabiać spalinowych konstrukcji na elektryczne, ale projektować pojazd od podstaw, myśląc wyłącznie w kategoriach elektromobilności.

– To pozwala osiągnąć znacznie wyższą efektywność energetyczną, zoptymalizować masę i ładowność, i realnie konkurować z największymi – wyjaśnia Albert Gryszczuk.

 

Patriotyzm technologiczny

 

Kluczowym aspektem projektu jest jego kompletna niezależność technologiczna. Zarówno podwozie, jak i system sterowania zostały opracowane w Polsce. To podejście okazuje się szczególnie aktualne w kontekście zagrożeń cybernetycznych – Albert Gryszczuk przypomina o niedawnych przypadkach wycofania z użycia chińskich pojazdów z powodu obaw o szpiegostwo cyfrowe.

– My mamy „kluczyki” do całego systemu. Wiemy, dokąd płyną dane, kto je przesyła, i możemy to kontrolować. To będzie kluczowe po wejściu w życie unijnej dyrektywy NIS2 w 2026 roku – podkreśla prezes Adaptive Motors Poland.

 

Zrealizowane za prywatne pieniądze, gotowe na kolejny krok

 

Projekt Adaptive Motors Poland kosztował dotąd około 50 milionów złotych, z czego 20 mln pochodziło z zamówienia przedprodukcyjnego Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Resztę zapewnili polscy prywatni inwestorzy. Taki model finansowania pozwolił utrzymać pełną własność intelektualną i operacyjną w kraju.

Firma złożyła wniosek o wsparcie z Krajowego Planu Odbudowy, starając się o 600 mln zł na budowę nowoczesnej, adaptacyjnej fabryki w Kleszczowie.

– Jesteśmy gotowi do rozpoczęcia produkcji w ciągu dwóch lat. Mamy projekt fabryki, zabezpieczony grunt, gotową technologię i sprawdzony produkt – mówi Albert Gryszczuk.

 

Alternatywa dla chińskiej montowni

 

W debacie publicznej wciąż dominującym punktem odniesienia pozostaje projekt Izery – planowanej montowni chińskich samochodów elektrycznych. Izera stara się o 4,5 mld zł z KPO. – To kwestia prostej matematyki. Albo wspieramy polską technologię, która już istnieje, albo ściągamy chińską licencję za osiem razy więcej – komentuje prezes Adaptive Motors Poland.

Adaptive Motors Poland nie jest jedyną polską technologią walczącą o KPO. W konkursie startują również projekty m.in. biogazowni modułowych czy elektrycznych statków. Dla wielu środowisk gospodarczych to test wiarygodności hasła „Polska technologiczna”.

 

Otwarcie na świat, ale z myślą o kraju

 

Firma  prowadzi zaawansowane rozmowy z potencjalnymi partnerami i inwestorami – zarówno w Europie, jak i na Bliskim Wschodzie, gdzie możliwości szybkiej komercjalizacji są duże. Jednak kierunek strategiczny pozostaje niezmienny: produkcja i rozwój w Polsce.

– Nie chodzi tylko o to, żeby sprzedać technologię. Chcemy zbudować w Polsce realny przemysł automotive – oparty nie na skręcaniu śrubek z kontenerów, ale na tworzeniu wartości intelektualnej i miejsc pracy z kompetencją, nie tylko ręką – deklaruje Albert Gryszczuk.

 

Technologia o potencjale militarnym i strategicznym

Platforma Eagle i system EVACT mają również potencjał do wykorzystania w sektorze obronnym. Adaptive Motors Poland prowadzi rozmowy z przedstawicielami wojska, wskazując, że pojazdy logistyczne bezzałogowe – operujące autonomicznie, bez potrzeby narażania życia personelu – to dziś jedno z kluczowych wyzwań nowoczesnych armii.

– Jesteśmy w stanie dostarczyć technologię, której nikt nam nie wyłączy. Nasz system jest suwerenny cyfrowo, a to dziś – również w kontekście bezpieczeństwa państwa – ma ogromne znaczenie – zaznacza prezes.

 

Historyczna szansa

 

Zdaniem Alberta Gryszczuka światowy rynek elektromobilności znajduje się właśnie w punkcie zwrotnym. Globalne łańcuchy dostaw są rozregulowane, karty w branży dopiero się rozdają.

– To jest ten moment – taki, jaki miały kiedyś Japonia czy Korea, wchodząc do gry w motoryzacji. My też mamy swoją szansę  i jeśli jej nie wykorzystamy, druga taka może nie nadejść przez dziesięciolecia. Adaptive Motors Poland nie przedstawia wizji. Przedstawia gotowy produkt, sprawdzoną technologię i konkretny plan. W obliczu globalnych przemian, polska gospodarka stoi przed wyborem: wspierać gotowe, sprawdzone rozwiązania rozwijane lokalnie  albo dalej być montownią cudzych ambicji. – podsumowuje prezes Adaptive Motors Poland